Przyczyny trudności w nauce a rozwój zmysłowy
i umysłowy
Kiedy problemy już się pojawią, najczęściej szuka się ich przyczyny. Przyczyn może być wiele, począwszy od trudnej sytuacji rodzinnej, poprzez brak zdolności w danej dziedzinie, na dysleksji rozwojowej kończąc. Przyczyną mogą być też konflikty dziecka z rówieśnikami lub nauczycielami.
Oczywiście, najlepiej wyeliminować przyczynę, ale, niestety, niektórych wyeliminować się nie da. Np. nie usuniemy z otoczenia naszego dziecka grupy rówieśniczej, czy nauczyciela ani nie poszerzymy nagle jego zdolności, tak, jak nie zlikwidujemy z dnia na dzień dysleksji. Nie możemy również obwiniać siebie za trudności w nauce naszego dziecka, np. odziedziczoną dysleksję, tylko jak najszybciej zacząć działać.
Rzadko przyczyn szuka się najbliżej, a więc w człowieku – w jego mózgu; w świadomości i podświadomości. Często zapominamy, lub wręcz nie zdajemy sobie sprawy z tego, że na większość (o ile, nie na wszystkie!), naszych procesów myślowych, poznawczych, wpływa podświadomość, a więc te czynniki, o których zwykle nie myślimy.
Od urodzenia człowiek, poznaje świat za pomocą pięciu zmysłów: smaku węchu wzroku słuchu i dotyku. Małe dziecko dostając nową grzechotkę najpierw ją obejrzy (wzrok), później weźmie do rączek (dotyk), potrząśnie lub stuknie
o podłogę (słuch), a w końcu wpakuje ją sobie do buzi (smak, węch).
Tak poznajemy świat do końca życia, choć nie zawsze sobie to uświadamiamy. W dorosłym życiu nie sprawdzamy, co prawda smaku np. nowego fotela, czy butów, albo książki, ale tylko dlatego, że już od niemowlęctwa pamiętamy, jak smakują, a przy tym smak nie ma dla nas większego znaczenia. O wiele ważniejszy jest np. kolor.
W wieku przedszkolnym do poznawania empirycznego, a więc doświadczalnego, zmysłowego, zaczyna dochodzić poznawanie umysłowe. Dziecko jest w stanie zrozumieć, co to jest np. w kosmos i planety nie dotykając ich, posługując się wiedzą przekazaną przez dorosłego, obrazkami i modelami.
Jednak dodawania, odejmowania, nut, reguł ortograficznych i tabliczki mnożenia nie da się nauczyć przez ich potrząśnięcie lub polizanie. Począwszy od wieku przedszkolnego, największą rolę w zdobywaniu wiedzy pełnią trzy grupy bodźców: wzrokowe, słuchowe i ruchowe.
Bodźce te wspomagają one rozwój umysłowy i intelektualny dziecka. Aby pomóc naszemu maluchowi rozwinąć umiejętności poznawcze i najlepiej dobrać metody i formy nauki, dobrze jest sprawdzić, które z bodźców najsilniej na nie działają, a które, być może nawet je irytują, rozpraszają, utrudniają koncentrację.
Marzena Makowska